Mazurek przepytuje byłą gwiazdę TVP: Kammel: Kocham porsche, nie jestem gejem Jeździ porsche, bo marzył o takim aucie od dziecka. Ma menedżera, bo to "światowe standardy".... >>
Wiadome niusy
2007-09-22
SygnalyDnia / Grzegorz Schetyna z PO: nie widzę przyszłości przed KRRiTV
Nie damy się wmanewrować Jarosławowi Kaczyńskiemu w koalicję z Lewicą i Demokratami - powiedział sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Odniósł się w ten sposób do wczorajszych słów premiera Kaczyńskiego, który zarzucił Platformie szykowanie po wyborach koalicji z LiD. Gość "Sygnałów Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia podkreślił, że ostatnie "transfery" polityków wcześniej kojarzonych z PiS, a teraz wyrażających chęć startowania z list Platformy, to wynik atmosfery, jaka - jego zdaniem - panuje w partii rządzącej. Mówiąc o Bogdanie Borusewiczu, Radosławie Sikorskim i Antonim Mężydle sekretarz generalny PO dodał, że ci ludzie nie mogli znaleźć dla siebie miejsca w partii Jarosława Kaczyńskiego. Grzegorz Schetyna uważa jednocześnie, że odejście Jana Rokity z PO, a także sprawa Nelly Rokity nie osłabiły Platformy. Podkreślił, że żona krakowskiego posła nie miała i nie ma silnej pozycji politycznej, a następca Rokity na krakowskiej liście PO do Sejmu, Jarosław Gowin, jest jego godnym następcą. Według Schetyny, Gowin umocni konserwatywne skrzydło w PO. Polityk Platformy odniósł się też do wczorajszej propozycji swojej partii, by zlikwidować Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Jak powiedział, decyzja przewodniczącej Rady Elżbiety Kruk o kandydowaniu do Sejmu z list PiS, świadczy o głębokim upolitycznieniu tej instytucji. Schetyna uznał, że warto zastanowić się nad sposobem finansowania mediów publicznych z abonamentu w sytuacji, gdy wpływy z niego z roku na rok spadają.
Dyrektor Programu Drugiego Polskiego Radia Krzysztof Zaleski wyraził zdziwienie pomysłami likwidacji abonamentu radiowo-telewizyjnego. Zaleski podkreślił w "Sygnałach Dnia" w Programie Pierwszym, że zajmująca się kulturą "Dwójka" nie mogłaby istnieć bez abonamentu. Dyrektor Programu Drugiego wyraził nadzieję, że propozycja likwidacji abonamentu, wysunięta przez komitet wyborczy LiD, wynika z niewiedzy. Likwidacja abonamentu miałaby bowiem, jego zdaniem, katastrofalne skutki dla polskiej kultury. Krzysztof Zaleski zaapelował do polityków, aby zajęli się "uszczelnieniem" ściągalności abonamentu. Komentując inny pomysł LiD - obsadzenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji medioznawcami i artystami - dyrektor "Dwójki" przyznał, że trudno znaleźć optymalne rozwiązanie problemu składu Rady. Zdaniem Krzysztofa Zaleskiego, trzeba się tu powstrzymać od nieprzemyślanych rozwiązań.
Marek Sawicki z PSL uznał przechodzenie polityków z partii do partii za przejaw cynizmu i upadku zasad. Jako przykład gość "Sygnałów Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia podał umieszczenie Leszka Millera na liście wyborczej Samoobrony. Polityk PSL przypomniał, że jakiś czas temu Miller i przywódca Samoobrony Andrzej Lepper obrzucali się inwektywami. "Jeśli politycy mają honor, to nie mogą ciągle zmieniać partii" - powiedział Sawicki. Dodał, że politycy zaczynają kpić z wyborców. Ostrzegł, że nie wiadomo, jak na to zareagują obywatele. Sawicki powiedział na antenie Polskiego Radia, że PSL zakończył już układanie list wyborczych. O godzinie 10 zostanie ogłoszone nazwisko lidera listy w Warszawie. Polityk PSL nie chciał zdradzić jego nazwiska. Ujawnił tylko, że nie będzie to polityk, ale młody człowiek, który ma duże osiągnięcia w dziedzinie gospodarki. Marek Sawicki dodał, że PSL jest otwarte na współpracę z Platformą Obywatelską. Nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie, czy jego partia stworzy po wyborach koalicję z PO. Gość "Sygnałów Dnia" powiedział, że w Polsce powinna powstać nowa lewica, ale nie wiadomo, czy pod sztandarem Leszka Millera. Poseł ocenił w ten sposób zapowiedzi byłego premiera o utworzeniu nowego ugrupowania lewicowego. Sawicki przypomniał, że gdy Miller kierował rządem, to nie prowadził polityki prospołecznej. Partią o takim obliczu jest natomiast - według Sawickiego - PSL. Poseł Stronnictwa dodał, że wejście Millera na listę wyborczą Samoobrony może osłabić i partię Andrzeja Leppera i lewicę. Nie wpłynie natomiast na wynik wyborczy Polskiego Stronnictwa Ludowego. Marek Sawicki powiedział, że Polska powinna utrzymywać jak najlepsze stosunki z sąsiadami, co nie udaje się obecnemu rządowi. Zdaniem polityka PSL, nasz kraj powinien pierwszy wyciągnąć rękę do Rosji, aby nasze towary mogły wejść na tamtejszy rynek. Polska dyplomacja powinna też udzielać większej pomocy emigrantom.
Marszałek Sejmu Ludwik Dorn powiedział, że wyborcy powinni docenić pracę posłów dobiegającej końca kadencji nad kluczowymi dla Polski ustawami. Na ostatnich posiedzeniach przed samorozwiązaniem Sejm uchwalił między innymi ustawy o wejściu do strefy Schengen, organizacji EURO 2012 i funduszu alimentacyjnym. Zdaniem Ludwika Dorna - gościa "Sygnałów Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia - media bardziej zajmują sejmowe kłótnie niż zgodne uchwalanie ustaw. Marszałek podkreślił, że przez ostatni miesiąc posłowie wykazali się poczuciem odpowiedzialności, pracowitością i energią. Marszałek poinformował też, że wprowadził tak zwany "testament ustaw", ważnych dla kolejnego Sejmu. Ich listę przedstawi kolejnemu marszałkowi izby. Wśród ważnych ustaw Ludwik Dorn wymienił te o uznaniu kwalifikacji zawodowych po wejściu Polski do Unii Europejskiej, zawodzie lekarza weterynarii oraz o zawodach medycznych. Marszałek zaznaczył, że takie rozwiązanie jest potrzebne, gdyż kolejne posiedzenie Sejmu odbędzie się dopiero półtora miesiąca po wyborach. Ponadto, Sejm będzie musiał uchwalić ustawę budżetową na 2008 rok. Ludwik Dorn uważa, że Leszek Miller ma szansę na odniesienie sukcesu wyborczego. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości wyraził opinię, że były premier wykazał się "hartem ducha i naturą wojownika". Zdaniem Dorna, Miller ma szansę w wyborach, gdyż żelazny elektorat postkomunistów będzie się bardziej utożsamiał z byłym premierem niż z Wojciechem Olejniczakiem. Ludwik Dorn uważa, że pojedynek obu polityków w Łodzi będzie starciem "poobijanego wojownika" z "pływakiem politycznym". Zdaniem Dorna, konfrontacja ta będzie przemawiała do wyborców. "Myślę, że wiem, na czyją korzyść" - dodał gość "Sygnałów". Marszałek Dorn uważa, że Leszkowi Millerowi trudniej będzie zdobyć głosy wśród emerytów. Według Ludwika Dorna, niezbyt dobrze wspominają oni rządy premiera Millera. Gość "Sygnałów" zaznaczył, że nie dotyczy to byłych funkcjonariuszy UB i innych emerytów zasłużonych dla PRL.